Sponiewierani i wyklęci.

1 marca NARODOWY DZIEŃ ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH, po raz trzeci.

Gen. broni Władysław Eugeniusz Sikorski

ur. 20 V 1881 r. zam. 4 VII 1943 r.

Prezes Rady Ministrów i Wódz Naczelny II RP.

Gen. W. Sikorski zginął 4 lipca 1943 – święto Niepodległości USA, w Gibraltarze. Po dzień dzisiejszy jest to terytorium zamorskie Wielkiej Brytanii. Premier rządu polskiego miał aż trzy pogrzeby!

  • 1943 r. na cmentarzu lotników polskich w Newark koło Nottingham.
  • 1993 r. po ekshumacji w Anglii pochowany w krypcie na Wawelu. Cytuję za Wikipedią. Ekshumację w Newark przeprowadzono po uzyskaniu stosownej zgody władz brytyjskich wyrażonych w nocie oficjalnej i w tajnym protokole oraz uzyskaniu zezwolenia wojewody małopolskiego na wwóz prochów ludzkich i pochowanie ich na terenie katedry na Wawelu. W obecności brytyjskiego lekarza sądowego, ekipy filmowej oraz przedstawicieli polskiego konsulatu (w polskiej delegacji nie uczestniczył ekspert z zakresu medycyny sądowej) wydobyto z grobu podwójną trumnę z ciałem generała Sikorskiego. Otwarcie trumny nastąpiło na terenie cmentarza w specjalnie w tym celu ustawionym namiocie. Po otwarciu drugiej trumny wyjęto z niej ciało owinięte w wojskowy koc. Świadczy to o tym, że zwłoki nie były ubrane w mundur wojskowy stosownie do ceremoniału w pogrzebach wojskowych, lecz zostało złożone do trumny w takim stanie, w jakim wydobyto je z wody. T. Kisielewski, Zabójcy, s. 258-259.

    Prezydentem III RP lub PRL Bis (jak kto woli) wówczas był Lech Wałęsa, a premierem była Hanna Suchocka.

  • 2008 r. ponowny pochówek na Wawelu, po ekshumacji i sekcji zwłok.

Rotmistrz Witold Pilecki

ur. 13 V 1901 r. zam. 25 V 1948 r.

Powszechnie uznawany za najodważniejszego człowieka.

Cytuję za IPN. 15 marca 1948 r. w południe ogłoszono wyrok: W. Pilecki, M. Szelągowska i T. Płużański zostali skazani na karę śmierci, M. Sieradzki na dożywocie, a pozostali na kilkanaście lat więzienia. W uzasadnieniu wyroków śmierci sąd wojskowy podał: „dopuścili się najcięższej zbrodni stanu i zdrady narodu, cechowało ich wyjątkowe napięcie złej woli, przejawiali nienawiść do Polski Ludowej i reform społecznych, zaprzedali się obcemu wywiadowi i wykazali szczególną gorliwość w akcji szpiegowskiej”. Można zauważyć, że to uzasadnienie potwierdza polityczny i propagandowy charakter procesu u wyroku.

Skarga rewizyjna jaką złożyli obrońcy oskarżonych przyczyniła się do zmiany kary śmierci Marii Szelągowskiej na dożywocie – tylko ze względu na jej płeć. Karę śmierci zamieniono na dożywocie także Tadeuszowi Płużańskiemu. Prośby o ułaskawienie skierowane do prezydenta Bolesław Bieruta przez obrońcę, przez przyjaciół oświęcimskich i przez Marię, żonę Pileckiego zostały odrzucone.

25 maja 1948 r. o godz. 21.30 w obecności Wiceprokuratora Naczelnej Prokuratury Wojska Polskiego mjr S. Cypryszewskiego, Naczelnika więzienia Mokotowskiego – por. Ryszarda Mońko, lekarza por. dr lek. Kazimierza Jezierskiego, duchownego – ks. kpt. Wincentego Martusiewicza rozstrzelano Witolda Pileckiego, a ciało potajemnie pogrzebano prawdopodobnie na tzw. „Łączce” dziś kwatera „Ł” cmentarza Powązkowskiego.

Do dziś nie odnaleziono miejsca pochówku rotmistrza W. Pileckiego.

Sierżant Józef Franczak.

ur. 17 III 1918 r. zam. 21 X 1963 r.

Ostatni niezłomny partyzant II RP.

Jego ostatnie chwile według raportu SB wyglądały następująco: Okrążenia zabudowań dokonano z podjazdu przez grupę operacyjną ZOMO składającą się z 35 funkcjonariuszy doprowadzonych do meliny przez dwóch oficerów Służby Bezpieczeństwa. Z chwilą okrążenia zabudowań Franczak wyszedł ze stodoły, pozorując gospodarza rozważał możliwość wyjścia z obstawy, a gdy został wezwany do (nieczytelne) chwycił za broń – pistolet, z którego oddał kilka strzałów. W tej sytuacji grupa likwidacyjna ZOMO przystąpiła do likwidacji. Franczak mimo wzywania go do zdania się podjął obronę i wykorzystując słabe punkty obstawy pod osłoną zabudowań wycofał się około 300 m od meliny, gdzie podczas wymiany strzałów został śmiertelnie ranny i po kilku minutach zmarł.

Rodzinie oddano zwłoki pozbawione głowy.

Zadumaj się nad naszą historią.

Pomyśl chwilę o zamordowanych.

Było ich dziesiątki, lub setki tysięcy…

 

Dodaj komentarz