Złodzieje i przestępcy na rządowych posadach.

Wojewoda pomorski, którym jest Ob. Ryszard Stachurski od 4 lutego 2010 r jest pospolitym i zwyczajnym złodziejem. Jednak „Kodeks karny” (K.k.) nie przewiduje takiego czynu, więc dla nas: gawiedzi, pospólstwa i motłochu nie ma takiego przestępstwa. Ot taka sztuczka prawna z poziomu K.k. Za to, tenże K.k. przewiduje przywłaszczenie, w art. 284, podkreślenia moje:

§ 1. Kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Kto przywłaszcza sobie powierzoną mu rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 3. W wypadku mniejszej wagi lub przywłaszczenia rzeczy znalezionej, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

§ 4. Jeżeli przywłaszczenie nastąpiło na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Zaś wedle słownika języka polskiego: złodziej, to ten kto kradnie, kto dopuścił się kradzieży. Natomiast przestępca, to człowiek, który popełnił przestępstwo, podlegający odpowiedzialności karnej przed sądem.

Pozwalam sobie nazwać Ob. Ryszarda Stachurskiego, zajmującego stolec rządowy (Konstytucja, art. 152. 1.: Przedstawicielem Rady Ministrów w województwie jest wojewoda.) złodziejem (czytaj: przywłaścicielem, zgodnie z K.k. § 1.). Wojewoda uzyskał takie uprawnienia na podstawie super- i specustawy, którą musiał podpisać miłościwie panujący nam prezydent III RP lub PRL Bis (jak kto woli) Ob. Bronisław Maria Komorowski. Wcześniej ta super- i specustawa „przeszła” większością głosów przez Sejm i Senat obecnej koalicji: PO, której wodzem był i jest Ob. Donald Franciszek Tusk i PSL do niedawna, wódz Ob. Waldemar Pawlak, a obecnie Janusz Piechociński. Ob. Ryszard Stachurski jest również i przestępcą (K.k. 231), albowiem „Kodeks postępowania administracyjnego” (K.p.a) nakazuje w art. 35 załatwiać sprawy nie później niż w ciągu miesiąca, a art. 231 K.p.a. mówi o tym, że sprawę należy przekazać właściwemu organowi zawiadamiając równocześnie skarżącego. Moja sprawa, owa kradzież nieruchomości na rozbudowę drogi, którą to inwestycję już zakończono, do dziś nie został załatwiona. Za zrabowaną rzecz do dziś nie otrzymałem ani jednego, nawet złamanego grosza.

Precyzując chodzi o realizację inwestycji pod nazwą „Rozbudowa drogi wojewódzkiej… stanowiącej dojazd do Trójmiasta”. Zgodnie z super- i specustawę z up. Wojewody Pomorskiego arch. Andrzej Kondracki, dyrektor Wydziały Infrastruktury, tak oto oświeca mnie w jednym z pism. W dniu 1 lipca 2011 r do Wojewody Pomorskiego wpłynął wniosek o wydanie decyzji w tej sprawie. We wniosku określono lokalizację inwestycji poprzez wskazanie działek, na których inwestycja będzie realizowana. Jednocześnie wniesiono o nadanie decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności oraz zatwierdzenie podziału nieruchomości gruntowych na postawie art. 11 f ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych ( tj. z 2008 r., Nr 193, poz. 1194 z późn.zm), zwanej dalej „specustawą”.W dniu 15.07.2011 r. Wojewoda Pomorski zawiadomieniem nr…powiadomił, zgodnie z art. 11d specustawy strony o wszczęciu postępowania dla w/w inwestycji, w tym min. Skarżącego oraz w tym samym dniu Obwieszczeniem podano do publicznej wiadomości w sposób określony przepisami specustawy informację, że wszczęte zostało postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej pn: „Rozbudowa drogi wojewódzkiej… stanowiącej dojazd do Trójmiasta…Wojewoda Pomorski decyzją z dnia 29.09.2011 r. nr…, po rozpatrzeniu wniosku Zarządu Województwa Pomorskiego zezwolił na realizację inwestycji drogowej pn: „Rozbudowa drogi wojewódzkiej… stanowiącej dojazd do Trójmiasta… o powyższym zawiadamiając podmioty, co do których obowiązek zawiadomienia o wydanej decyzji ciąży na organie na podstawie art.11f specustawy, w tym Skarżącego. Jednocześnie organ podał do publicznej wiadomości Obwieszczeniem, iż wydana została w dniu 29.09.2011 r. w/w decyzja. O wydaniu decyzji zawiadomiony został, w sposób wskazany powyżej, także Skarżący na adres wskazany w rejestrze gruntów… Wojewoda Pomorski przyznaje, iż Skarżący wielokrotnie zwracał się do tut. Organu z zapytaniem na jakiej podstawie prawnej część stanowiącej jego własność nieruchomości położonej… stała się własnością Województwa Pomorskiego oraz dlaczego nie doręczono mu decyzji na realizację inwestycji drogowej pn: „Rozbudowa drogi wojewódzkiej… stanowiącej dojazd do Trójmiasta z dnia 29.09.2011 r., nr…(dwie skargi z dnia 29.12.2011 r. i skarga z dnia 25.01.2012r.). Jednakże wbrew twierdzeniom Skarżącego nie można postawić organowi – Wojewodzie Pomorskiemu – zarzutu bezczynności, bowiem organ każdorazowo podejmował czynności mające na celu wyjaśnienie skarżącemu: stanu prawnego, w oparciu o który wydana została decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej jak również przyczyn nie doręczenia Skarżącemu egzemplarza przedmiotowej decyzji. (…) Wyjaśniono nadto Skarżącemu, iż przejęte nieruchomości stają się z mocy prawa własnością odpowiednich jednostek samorządu terytorialnego, a za przejęte nieruchomości lub ich części przysługuje dotychczasowemu właścicielowi odszkodowanie, którego wysokość ustala organ, który wydał decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej.Czyli złodziej sam ustala cenę rzeczy skradzionej.

Kwitów urzędowych i sądowych w tej sprawie uzbierało mi się już sporo. Nie mieszczą się w jednym segregatorze, więc z konieczności muszę się skracać. Pod datą 26-04-2012 r. z up. Wojewody Pomorskiego, Sylwia Kałuża – Ruesta, z-ca dyrektora Wydziału Geodezji przysyła mi Postanowienie i objaśnia mnie, że przesuwa się termin zakończenia postępowania w sprawie ustalenia odszkodowania za nieruchomość do dnia 7 września 2012 r. Pod datą 10 września 2012 r. ta sama niewiasta, z up. Wojewody a jakże, postanawia wyznaczyć nowy termin załatwienia sprawy do dnia 31 stycznia 2013 r. W uzasadnieniu napisano: W związku z faktem, iż dopiero 7 września 2012 r. [po roku czasu!] możliwe było zawarcie umowy z rzeczoznawcą majątkowym na wykonanie operatu szacunkowego, niezbędnego na potrzeby niniejszego postępowania, zakończenie sprawy w uprzednio wskazanym terminie nie jest możliwe. Wypada dodać, iż stosowne kwity dla rzeczoznawców majątkowych wydają organa władzy państwowej. Pod datą 4 października 2012 r. znowu ta niewiasta, z up. Wojewody, wg rozdzielnika poinformowała, między innymi i mnie, że wreszcie udało się zebrać cały materiał dowodowy w sprawie. Otrzymałem również część „Wyciąg z operatu szacunkowego” gdzie rzeczoznawca majątkowy wycenił zrabowaną część naszej działki na prawie 7.000 zł po około 125 zł/m2. Zgodnie z pouczeniem złożyłem stosowne zastrzeżenia, między innymi nie zgodziłem się na wycenę, gdyż nieruchomość jest szczególnym rodzajem rzeczy i podlega zwykłemu obrotowi tak jak rzeczy ruchome. Niezależnie od tego ochrona własności ma gwarancje konstytucyjne w art. 21 i 46 i 64. W odpowiedzi Sławomir Kosakowski poinformował mnie , że wszystko jest legalne i zgodnie z obowiązującym prawem. Natomiast wypłata odszkodowania przez Zarząd Dróg Wojewódzkich nastąpi w ciągu 14 dni od kiedy decyzja stanie się prawomocna. Wreszcie, pod datą 25 stycznia 2013 r. z up. Wojewody, S. Kałuża – Ruesta, otrzymuję decyzję przyznającej odszkodowanie za zrabowaną część naszej działki. Stosownie do pouczenia spłodziłem odwołanie do Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej pod datą 18 lutego 2013 r., które zostało odebrane dwa dni później. Tym sposobem, decyzja o wypłacie odszkodowania nie jest prawomocna. No ale czym to się różni od zbira, który w ciemny zaułku z gazrurką proponuje nam.

– Kup pan cegłę!

W tym samym czasie minister od publicznych pieniędzy, między innymi z naszego chleba powszedniego, Ob. Jan Antony Vincent – Rostowski, oficjalnie przyznaje (chyba po raz piaty!), że zwyczajnie po ludzku pomylił się i w tym roku zabraknie mu ponad 50 miliardów (50.000.000.000) zł aby mógł „domknąć” budżet państwa, to znaczy, brakuje pieniążków głównie na urzędnicze pensje i nagrody. Milczeniem zbywa się należności za rządową kradzież, jak ma to miejsce w moim przypadku.

Z powodów wyżej przedstawionych pozwalam sobie nazywać Wojewodę Pomorskiego, Ob. Ryszard Stachurski, złodziejem i przestępcą na rządowej posadzie. To, jak by na to nie patrzeć, jest publicznym oskarżeniem. Tylko patrzeć jak zjawią się u mnie organa wymiaru sprawiedliwości i zrobią co trzeba…

Niezależnie od tego oświadczam, że nie mam zamiaru popełniać samobójstwa, ot chociażby z tego powodu, który zamierzam doprowadzić do końca. Musiałem to napisać, bo u nas, w Polsce, od lat grasuje seryjny samobója, który dopada tych, którzy upominają się o swoje prawa. Ta sprawa, a takich jest sporo w Polsce, nasuwa mi takie oto spostrzeżenie. Niech ktoś z nas (gawiedź, motłoch, pospólstwo) uda się do jakiegoś obiektu handlowego i działając w pomroczności jasnej albo pod wpływem nieodpartego impulsu i zaprzychoduje sobie jakiś towar, którego wartość wynosi około dwie średnie pensje w Polsce. Co będzie się działo, kończyć nie muszę…

– Noo taak. Względem Konstytucji wszyscy jesteśmy równi…

2 thoughts on “Złodzieje i przestępcy na rządowych posadach.

  1. Witam Pana !!

    Przeczytałam to wszystko co Pan tu opisał i powiem szczerze że przychylam się do pana zdań . U nas w miejscowości na podkarpaciu zrobili z nami to samo i nie mamy zamiaru zawieszać broni choć pomału kilka osób się wykrusza. Mam nadzieje że Europejski Trybunał Prawa w Strasburgu nam pomoże ale nie ukrywam że pewne osoby już nie dają rady , wręcz są w depresji po tym jak nasze Państwo okrada nas właścicieli posesji …. Wygląda na to że my nie mamy nic , że podlegamy wszystkiemu i wszystkim do Państwa …. Ale póki człowiek ma jeszcze siłę to warto walczyć , przynajmniej po to żeby zachować przysłowiową twarz…..

  2. Ta pani Ruesta – Kałuża teraz jest już dyrektorem. Czyli taka dobra zmiana! mi UM Gdynia zabrało w Orłowie 17 m ziemi na drogę dla wielmożów z osiedla Nowe Orłowo. Po długich pisankach z urzędnikami z UM Gdynia sprawa trafiła do wojewody. I ta pani jako dyrektora podtrzymała stanowisko UM Gdynia. Ot taka i dobra zmiana.

Dodaj komentarz