Ośmieliłem się złożyć protest wyborczy na wybory Prezydenta III RP lub PRL BIS jak kto woli. Po mojemu wybory są nieważne z pięciu powodów, które wymieniłem w moim proteście. W tej sprawie każdy powinien postąpić zgodnie z własnym sumieniem.


Przypominam. W 1997 r. zaskarżyłem tzw. Referendum konstytucyjne z 1997. Sąd Najjaśniejszy tak skwitował mój protest.


Co tym razem wymyślą?