LXX rocznica zbrodni.

IDĄ WYBORY. Samorządowe i do Eurosowchozu*.

KOMU ZLECISZ SWÓJ i BLISKICH LOS?

11 do 15 marca br. byłem we Lwówku Śląskim. Celem wizyty było przypomnieć władcom Lwówka o nierozliczeniu zbrodni popełnionej na mojej rodzinie w 1954 r.

BIDULEC = dziecięcy pierdel = Państwowy Dom Dziecka. Instytucja, w której osadza się dzieci, dla których władcy w POLSCE z powodu niechlujstwa i lenistwa nie powierzyli opieki na małoletnimi najbliższej rodzinie. Mój pogląd w temacie nie uległ zmianie od ponad 40 lat. Wówczas to popełniłem artykuł pod tytułem BEZ RODOWODU. Do całości można dotrzeć poprzez wyszukiwarkę albo zajrzeć do sierpień 2009.

*sowchoz to państwowe gospodarstwo rolne; natomiast kołchoz to kolektywne gospodarstwo rolne w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich obecnie Rosja.

Wraz z moją lepszą połową – małżonka i kompan mojego życia – przygotowałem i wydrukowałem na tę okoliczność ponad 600 ulotek. Również razem roznieśliśmy te ulotki po 300 w: Płakowicach, Bielanka, Skorzenice, Zbylutów, Chmielno oraz w samym Lwówku Śląskim.

Pozwoliłem sobie też odwiedzić tubylcze – lwóweckie – organa władzy: Komenda Powiatowa Policji, Prokuratura Rejonowa, Urząd Gminy i Miasta oraz Starostwo Powiatowe.

Tam złożyłem SKARGĘ NA BEZPRAWIE o poniższej treści. Przy tym wypada zwrócić uwagę na zwyczajne niechlujstwo i brak umiejętności czytania w KPP.

cdn

Dodaj komentarz