Ż O Ł N I E R Z E ! ! !

Wysyłamy Was dziś na wojnę z dala od Ojczyzny. Taka jest potrzeba chwili. Mamy zobowiązania wobec naszych sojuszników, którzy bez naszej waleczności i poświęcenia nie są w stanie poradzić sobie ze światowym terroryzmem. Został on wywołany biedą i pogłębiającą się przepaścią pomiędzy bogatymi a resztą Świata.

To dzięki postawie naszych sojuszników w Polsce zainstalował się największy współczesny system totalitarny – idea komunizmu. Jesteśmy jego spadkobiercami. Przez dziesiątki lat nauczyliśmy się rządzić niepokornymi narodami. Umiemy zadbać o tych, którzy pozostają nam wierni. Albowiem nie należy mylić honoru z honorarium.

Żołnierze! Musicie wiedzieć, że po powrocie, obdarzymy Was dobrami i przywilejami. Jeżeli jednak zdarzy się tak, że Wasze dzieci zostaną osierocone, to my zaopiekujemy się nimi. Oddamy je do bidulca – to jest, do Państwowego Domu Dziecka. Rodzeństwo rozdzielimy, przez adopcję. Do różnych rodzin. Zaś przyznane dobra, odbierzemy i przydzielimy innym, których pierwotnie jakoś pominęliśmy.

Jeżeli Wasz syn zostanie wojskowym, jemu również przyznamy prawa. Kiedy jednak zdradzi nas, biada mu! Gdy będzie budował własny dom, aby tam w gronie najbliższych doczekać końca swojego żywota w walce z chorobami, to my nie pozwolimy dokończyć tej budowy. Nie damy jemu pieniędzy za kwaterę. Zrobimy wszystko, aby tę kwaterę odebrać i nic nie dać w zamian. My, jako władza, musimy stale zabiegać o wierność. Na to potrzebne są pieniądze. Duże pieniądze! Nie możemy więc wywiązywać się z jakichś przeterminowanych zobowiązań.

To Prezydent RP podpisuje ustawy z kruczkami prawnymi. Mianuje: sędziów, dygnitarzy i dostojników państwowych. Tym sposobem, skutecznie zamykamy drogę pospólstwu do dochodzenia praw. Bo dzisiejszy Prezydent RP – wywodzi się z naszej formacji.

Żołnierze! Pamiętajcie więc.

2002 rok, 22 lipca – dzień kolaboranta.

W imieniu III Rzeczypospolitej Polskiej:

( – ) pułkowniki – dyrektory

Przeczytaj zapamiętaj i podaj dalej

Tekst jest pomyślany jako ulotka. Umieszczałem go najczęściej z drugiej strony pisma adresowanego do różnych organów państwa. W zależności od potrzeb pisałem: pułkowniki – dyrektory lub funkcjonariusz publiczny. Łącznie wysłałem kilka set takich pism.

Dodaj komentarz