W.9. Milczanowski i Oleksy, infamia władzy

Infamia w dawnym prawie polskim była to kara polegająca na sądowym pozbawieniu czci i praw obywatelskich; niesława; także: hańba, czyn haniebny. Dowody infamii (niesławy) władzy w Polsce można wykazać na dwóch przykładach. Oto Ob. Milczanowski i Ob. Oleksy nie mogą 14 lat zostać uczciwie rozsądzeni. Drugi przykład to kioskarka, która nie wydała kwitu uszczuplając należność podatku dla władzy na 5 groszy.

Trzeba przypomnieć, że prokuratorzy oskarżyli Ob. Andrzeja Milczanowskiego (obecnie notariusz w Szczecinie), że 21. 12. 1995 r. z trybuny Sejmu, jako szef MSW, ujawnił tajemnicę państwową mówiąc, iż wówczas premier, Józef Oleksy, był źródłem informacji dla wywiadu ZSRR, a później Rosji. Nie mam zamiaru stawać po czyjejkolwiek stronie. Infamia dotyczy całego wymiaru sprawiedliwości: prokuratura i sądownictwo. Czas jest dowodem hańby władzy w Polsce. Bo albo Ob. Milczanowski rzucił fałszywe oskarżenie, albo Ob. Oleksy był szpiegiem lub informatorem. Proszę tylko zwrócić uwagę na fakt, że sprawa ta dotyczy byłego premiera państwa oraz byłego ministra. Jak może w tej sytuacji funkcjonować nasze państwo, skoro podobno bezstronny, niezależny i niezawisły wymiar sprawiedliwości nie jest w stanie przez 14 lat (!!!) rozstrzygnąć sporu pomiędzy byłym premierem i jego ministrem? Przy tym część zarzutów już się przedawniła i nie ma obowiązku wyjaśniać tego.

Pozostaje uczucie niesmaku. Dlatego cała ta sprawa jest absurdalna, niedorzeczna i pozbawiona sensu, ale mecenasy wiedzą jak przeciągać sprawę, aby część zarzutów przedawniła się i nie można było dojść do prawdy. Obu Ob. stać na sute opłacenie mecenasów, aby sprawa wyglądała tak jak wygląda. Ale to nie każdy może bezkarnie rzucać bezpodstawne oskarżenia wobec rządzących i wzajemnie względem siebie. Nawet o szpiegostwo, rujnując tym komuś karierę zawodową i polityczną, bo wymiar sprawiedliwości (oskarżyciel i sędzia) nie jest w stanie doprowadzić do końca zakończonego szybko procesem i prawomocnym orzeczeniem. Kto następny się odważy ujawniać jakieś tajemnice o rządzących? Kto na tym najbardziej cierpi? Co to jest autorytet i powaga władzy?

Proszę teraz spojrzeć na emerytkę, która dorabiała jako kioskarka, o czym napisałem już wcześniej. Sąd bardzo szybko uwinął się z problemem, bo działał na rzecz skarbu państwa, a za emerytką nie stała żadna siła w postaci związku zawodowego albo inne jakieś tajne i nieczyste siły. Jako emerytkę, która dorabiała do swojej skromnej emerytury, z całą pewnością nie stać ją na jakiegoś mecenasa aby długo bronił ją w sądzie do czasu aż sprawa się przedawni.

Sąd po raz kolejny pokazał, że wszystko wolno, bo przez 14 lat nie ma winnego w sprawie Milczanowski contra Oleksy. Smutno mi się zrobiło kiedy to usłyszałem. Jest to świadectwo tego, w jakim bagnie żyjemy. Przez 14 lat nie można rozstrzygnąć sporu pomiędzy premierem i jego ministrem, w sprawie podstawowej dla funkcjonowania państwa. Wytłumaczenie jest tylko jedno. Nadal obowiązują ustalenia zawarte przy „okrągłym stole” i w Magdalence podczas posiłków suto zakrapianych alkoholem. Ustalona tam zasada obowiązuje po dziś dzień: wy nie ruszacie nas, my nie ruszamy was. Chodzi oczywiście o władców PRL-u oraz o tak zwaną opozycję demokratyczną dopuszczoną do „okrągłego stołu”. Dlatego III RP to PRL-Bis. Trzeba jeszcze przytoczyć trzeci przykład. Dlaczego to sprawcy Powstania Grudniowego 1970 r. gen. Ob. W. Jaruzelski i gen. Ob. C. Kiszczak po dziś dzień nie doczekali się prawomocnego orzeczenia sądowego? Generalski honor pomylono z honorarium.

Takim to sposobem realizowane jest nasze, zwykłych obywateli, podstawowe prawo zapisane w Konstytucji: Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

ATP AWS Felieton Władza ZSRR

Dodaj komentarz